Yeelight Arwen 450C i 450S – sprytne oświetlenie sufitowe pełne barw

Yeelight Arwen 450C i 450S – sprytne oświetlenie sufitowe pełne barw

Marka Yeelight to obecnie jeden z czołowych producentów oświetlenia. Specjalizują się w inteligentnych rozwiązaniach dla nowoczesnych domów i jednocześnie doszli do perfekcji w kwestii stylistyki swoich urządzeń. Nie chodzi przecież tylko o to, aby światło spełniało swoją rolę nocą, ale też, by lampa wyglądała dobrze za dnia.

Seria Arwen, to zgrabne plafony oświetleniowe, które spełniają nawet wygórowane oczekiwania użytkowników wobec dobrej lampy. Mamy więc obłe kształty, łatwy montaż i dwa rodzaje oświetlenia w jednej obudowie. A do tego dochodzą funkcje smart, które zwiększają możliwości produktu, ale nie są niezbędne do sterowania światłem, gdyż zestaw zawiera również klasycznego pilota.

Całe na biało, ale z klimatyczną nutką RGB – takie są w skrócie lampy Yeelight Arwen 450C oraz 450S. Jak je podłączyć, jak działają, co potrafią i czym różnią się od siebie – tego dowiesz się z naszego testu.

Poniżej mały przedsmak porównania obu modeli.

 

Yeelight Arwen 450C

Opakowanie i zawartość zestawu

Model Arwen 450C dostarczany jest w szarym, kartonowym pudle – styl eko, ale spełniający swoją rolę. Z opakowania dowiadujemy się praktycznie wszystkiego czego bym oczekiwał. Prosty zarys produktu, nazwa modelu, informacja o oświetleniu typu ambient i obsłudze głosowej, to tylko część danych jakie znajdziemy na górze opakowania. Widać też oznaczenia trzech podstawowych systemów smart, choć tak naprawdę dłuższa lista znalazła się na boku opakowania. Nie można narzekać na ilość asystentów głosowych, których obsługa dostępna jest w 450C. Jedynie brakuje tutaj logotypu HomeKit, ale o tym później. 

Tył pudełka to już pełna specyfikacja produktu oraz kilka piktogramów wyjaśniających kluczowe możliwości sprzętu.

Nie ukrywam, że lubię markę Yeelight nie tylko ze względu na jakość wykonania i walory estetyczne samych produktów, ale też za solidny i przemyślany sposób zabezpieczania zawartości opakowania. Lampa jest całkiem spora, ale nie ma obaw, że łatwo zostanie uszkodzona w transporcie. Po wysunięciu całego wnętrza z kartonu mamy dwa rodzaje materiałów wypełniających. Obudowa umieszczona jest ciasno, w dopasowanych tekturowych kartonach. Delikatniejszy wierzch osłania styropianowa wytłoczka.

Oprócz samej lampy 450C, umieszczono tutaj niezależnie zapakowany pilot oraz zestaw kołków i wkrętów montażowych. Pilot w kolorze białym, to model z komunikacją przez Bluetooth. Ma on własną instrukcję obsługi, lecz bez polskiego tłumaczenia. Nie posiada w zestawie baterii – korzysta z pojedynczej guzikowej typu CR2032.

Nie mogło zabraknąć papierowej instrukcji. Książeczka zawiera również język polski.

 

Budowa i parametry

Lampa jest typowym przedstawicielem segmentu określanego mianem plafonu. Płaska konstrukcja o okrągłym kształcie. Arwen w tej serii występuje w kilku wariantach wielkości, zaś model 450C, to mniejszy z nich. Średnica wynosi tutaj 49,5 cm. Grubość nie przekracza 9,2 cm. Widoczna strona wykonana jest w mlecznego tworzywa sztucznego. Mimo rozmiaru jest to lekka konstrukcja – całość waży niecałe 2,2 kg.

Mocowanie do podłoża odbywa się poprzez rozłączaną bazę. Wystarczy pociągnąć za dwa czerwone suwaki, aby rozdzielić oba elementy. Baza, wykonana z metalu, pomalowana jest na biało. Korzysta z szybkozłączki zaciskowej do połączenia z siecią elektryczną. Podłączona do niej lampa może być umieszczona w dowolnej pozycji, co znacząco ułatwia zdjęcie jej w celu wyczyszczenia każdego zakamarka. Odporność na kurz dla Arwen 450C mieści się tutaj w normie IP50. Oznacza to, że nie ma obawy przed dostaniem się czegoś większego do jej środka, czyli żaden owad nie będzie szpecił wnętrza oświetlonego klosza.

Najważniejsze jest jednak jak świeci. Mamy dwie niezależne strefy z diodami. Główny obszar klosza, który rozświetla pomieszczenie, to 81 diod w dwóch odcieniach białego o mocy 1W każda. Druga część światła umieszczona jest w okręgu tuż przy powierzchni stykowej z bazą. Jest tutaj 60 diod po 0,2 W, ale są one kolorowe. Czyli mamy dostęp do światła podstawowego z możliwością dostrojenia barwy białej w zakresie 2700-6000 kelwinów oraz ozdobę w formie poświaty ambient w kolorystyce RGB. Całkowita moc wynosi 50W, co przekłada się na jasność poziomu 4000 lumenów.

Poszczególne diody są widoczne jedynie gdy patrzymy całkiem z boku na aktywną lampę. Wisząc na suficie, pojedyncze diody nie będą praktycznie do odróżnienia.

 

Połączenie z aplikacją na smartphone

Yeelight to marka ściśle powiązana z ekosystemem Xiaomi. Dlatego od Nas zależy czy wolimy korzystać z dedykowanej aplikacji Yeelight, czy też obszernej bazy sprzętów dostępnych z poziomu apki Xiaomi Home.

Zaczniemy od Yeelight i to na smartphone z systemem Google Android, choć w przypadku samej aplikacji mobilnej również można skorzystać z telefonu marki Apple. Tworzymy konto sieciowe Yeelight lub logujemy się na już istniejące. Następnie aktywujemy WiFi, Bluetooth i lokalizację, aby możliwe było sparowanie sprzętu z naszą domową siecią. W razie potrzeby aplikacja sama powiadomi nas o potrzebie włączenia, któreś z tych funkcji. Można już aktywować automatyczne wyszukiwanie inteligentnych urządzeń tej marki lub od razu wskazać na jakiej serii Yeelight nam zależy. Fizycznie restartujemy lampę poprzez jej kilkukrotne wyłączenie i włączenie – proces ten opisany jest w instrukcji oraz bezpośrednio w oknie aplikacji. Uzupełniamy w tym czasie dane dostępowe WiFi i czekamy na połączenie. Po kilkunastu sekundach widać już  na liście naszą 450C. Aplikacja prosi o ustawienie nazwy dla lampy. Warto też od razu przypisać ją do określonego pomieszczenia.

Sterowanie jest już możliwe. Oświetlenie główne i otoczenia zostały rozdzielone na dwóch zakładkach. Przesuwając palcem po dotykowym ekranie zmieniamy odcień białego, a paskiem poniżej dostroimy poziom jasności. Pod ręką dostępne są tryby słońce i księżyc. W pierwszych szybko ustawimy maksymalną jasność, a drugi operuje na delikatnym podświetleniu głównego światła.

Podobnie wygląda obsługa oświetlenia ambient. Górne światło ma możliwość wyświetlenia dowolnej barwy o wybranym poziomie mocy. Jednym przyciskiem przełączymy się też z trybu kolorowego na biały. Oba rodzaje oświetlenia mają też przycisk “Rekomendacje”, czyli kilka predefiniowanych ustawień barwy. W tym chociażby “Migotanie świecy”, który jest trybem animowanym – nie można aktywować go inaczej niż tylko przez aplikację.

W obu przypadkach dostępne jest zapisanie danego ustawienia oświetlenia jako ulubione. Większość opcji kryje się w menu podręcznym. Widziałem już kilka lamp od Yeelight i myślałem, że marka i aplikacja jest mi dobrze znana, ale tutaj jestem dodatkowo zaskoczony kilkoma nowymi funkcjami. Ustawianie harmonogramu czy odliczanie do opóźnionego wyłączenia, są standardowe dla większości produktów oświetleniowych. Tryb nocny pozwala na przyciemnienie lampy w ustalonych porach lub po określonym czasie. 450C pozwala zapamiętać domyślny schemat świecenie, który zawsze będzie aktywny po włączeniu zasilania – w tym przypadku oczywiście mam na myśli użycie standardowego włącznika ściennego. “Sterowanie poprzez LAN”, to furtka, która pozwala na obsługę sprzętu z poziomu aplikacji firm trzecich – polecam chociażby Yeelight Toolbox. Jeżeli nie lubimy gwałtownego włączania światła, to również przewidziano dla nas specjalne ustawienie. Nazywa się ono “Oświetlenie stopniowane” i dzięki niemu ustalimy czas powolnego rozświetlania oraz gaśnięcia całej lampy.

Producent udostępnia też opcje połączenia z inteligentną opaską MiBand – bardzo popularną w Polsce. Obsługiwane są prawdopodobnie modele od wersji 3. Sprawdziłem działanie z MiBand 5 – tutaj lampa 450C może zgasnąć jeżeli u użytkownika wykryta zostanie faza snu.

To oczywiście nie są wszystkie dostępne ustawienia tej lampy. Można chociażby zdecydować czy włączenie głównego światła ma również wpływ na dodatkowe podświetlenie sufitowe. W zaawansowanym menu znajdziemy informacje o dodatkowych metodach sterowania zdalnego, utworzymy grupę kilku produktów oświetleniowych czy też sprawdzimy i zaktualizujemy oprogramowanie sprzętowe.

Jeżeli chcemy, aby inni domownicy również mieli możliwość sterowania oświetleniem, to wystarczy z poziomu aplikacji udzielić im dostępu do lampy Arwen.

Aplikacja pozwala również na dodawanie widżetów do ekranu głównego naszego smartphone, co może ułatwić i przyspieszyć dostęp do sterowania podpiętymi urządzeniami marki.

Po sparowaniu w aplikacji Yeelight, można skorzystać też z naszej lampy bezpośrednio w Xiaomi Home. Nie jest konieczne łączenie jej po raz drugi. Pojawia się ona na liście automatycznie, choć czasem trzeba na to poczekać kilkanaście minut. Sterowanie i menu jest zbliżone. Główna zaleta aplikacji Xiaomi to rozszerzone opcje automatyzacji. Dostępne są różne scenariusze. Przykładowo połączymy jedną lampę Xiaomi czy Yeelight z drugą i przy włączaniu głównego urządzenia spowodujemy, że światło o określonych parametrach zapali się także w tej drugiej. Rozsądna opcja dla oświetlenia schodowego, która będzie działać nawet na dwóch niezależnych obwodach elektrycznych.

 

Inteligentny asystent Google

Lista kompatybilnych systemów jest całkiem obszerna. Obsługiwani są najbardziej popularni w naszym regionie asystenci głosowi – produkt od Google i Amazon Alexa. Znalazło się też wsparcie dla chociażby Samsung SmartThings czy Xiaomi Mijia. W modelu Yeelight Arwen 450C brak za to wsparcia innego z głównych systemów dla inteligentnych domów, czyli HomeKit. Jeżeli jednak jesteś zwolennikiem produktów Apple, to nie skreślaj od razu wszystkich lamp z serii Arwen. W tym tekście znajdziesz też opis modelu 450S, z którym dogadasz się przy pomocy asystenta Siri.

Skupmy się jeszcze na Arwen 450C. Tutaj sprawdziłem działanie z Google Home i jego asystentem. Po sparowaniu w aplikacji Yeelight lub Xiaomi Home lampa sufitowa może być dodana do Google Home. Wystarczy odnaleźć odpowiednią usługę i wprowadzić dane do logowania – te same, których używamy w aplikacji Yeelight.

Urządzenie pojawia się na liście. Zmieniamy mu nazwę i przypisujemy je do wirtualnego pomieszczenia. Z poziomu Google Home dostępne są podstawowe funkcje – włączenie/wyłączenie, zmiana poziomu jasności czy barwy.

Niestety uproszczenia w sterowaniu z tego poziomu są znaczne, ponieważ sterując jasnością wpływamy jedynie na główne źródło światła, a minimalna moc jest i tak większy niż podobne ustawienie z użyciem aplikacji producenta. Podobnie wygląda sprawa zmiany barwy. Mimo predefiniowanej palety kolorów, jest to tylko kontrola na dodatkowym pierścieniem RGB. Czyli nie włączymy tak trybu nocnego, ani nawet nie uda się ustawić innego odcienia bieli. Zdecydowanie lepiej sprawowałoby się wykrywanie jednej lampy 450C, jako dwóch niezależnych źródeł światła.

Podobnie wygląda sprawa asystenta głosowego od Google. Zadziała szybkie włączenie i wyłączenie, gdy podamy nazwę sprzętu Yeelight do inteligentnego głośnika czy wywołamy go z poziomu telefonu. Dostępne są wszystkie popularne komendy – zmiana jasności, koloru (tylko górnego światła) oraz ustawienie harmonogramu i opóźnienie wyłączenia.

 

Sterowanie manualne

Mimo, że lampa należy do grupy smart sprzętów, to nie wymaga się od użytkownika, aby przy sterowaniu nią ograniczył się do używania wyłącznie smartphone. Szczególnie dotyczy to osób starszej daty, które nie potrzebują ogromu funkcji dodatkowych od oświetlenia sufitowego. Na dodatek używanie produktu pokroju Arwen 450C w pomieszczeniu ogólnodostępnym może powodować konflikty, gdyż jedna osoba potrzebuje danego dnia maksymalnej jasności, a później inna nastrojowej atmosfery. Nie będziemy przecież każdemu z naszych gości instalować aplikacji, aby potem udzielić dostępu do wirtualnego domu.

Dlatego też producent przewidział takie sytuacje i w zestawie otrzymujemy pilota zdalnego sterowania. Sparowanie nie wymaga nawet aktywacji aplikacji – włączamy jedynie lampę i w ciągu minuty musimy na pilocie wcisnąć kombinację klawiszy OFF i M. Korzysta on z bezprzewodowego połączenia Bluetooth, a zasięg w okolicach 30 metrów wystarczy, aby nawet z innego pomieszczenia zgasić światło. Kilka guzików pozwala też na zmianę poziomu jasności, a nawet szybkie aktywowania trybu słońca i księżyca – są to odpowiedniki znane z aplikacji. Dostępne jest sterowanie nie tylko głównym, ale też włączenie dodatkowego podświetlenia. Nie znalazłem tu jednak możliwości zmiany koloru.

Yeelight oferuje też kilka rodzajów bardziej klasycznych w obsłudze kontrolerów ściennych. Dla użytkownika nie jest istotne czy korzysta ze sterowanie bezprzewodowego, czy przewodowego jeżeli wygląda ono jak zwykły przełącznik. Osobiście postanowiłem użyć wszechstronnego Yeelight Wireless Smart Dimmer (YLKG07YL). Nie jest to zwykły przełącznik, ale też zaawansowane pokrętło z funkcją ściemniacza.

Minimalistyczny wygląd sprawia, że dobrze komponuje się w każdym wnętrzu. Oprócz pokrętła z ukrytym przyciskiem jest tu też mała dioda. Na górnej krawędzi umieszczono niewielki guzik, który używany jest wyłącznie do parowania z lampą. Ściemniacz jest kompatybilny z wieloma lampami sufitowymi Yeelight i do komunikacji używa również Bluetooth, czyli tak jak w przypadku pilota z zestawu, będzie działać nawet w przypadku braku połączenia z siecią WiFi.

Ma on kilka funkcji. Włączenie i wyłączenie odbywa się przez krótkie wciśnięcie całego pokrętła. Obracanie kółkiem zmienia poziom jasności. Trzymając kółko można również nim kręcić – w ten sposób sterujemy odcieniem bieli. Samo przytrzymanie powoduje wybór barwy RGB. Zaś szybki dwuklik aktywuje ustawienie trybu nocnego lub dziennego. Jak widać producent sprytnie przemyślał tego typu sterowanie. Proste z wyglądu, a łatwe i praktyczne w obsłudze. Sam montaż pokrętła ze ściemniaczem, ogranicza się do przyklejenia go do ściany za pomocą dwustronnej taśmy z rzepami, która znalazła się w pudełku.

Do zasilania używana jest płaska bateria guzikowa, taka sama jak w przypadku pilota – niestety brak jest w pudełku z produktem.

 

Montaż lampy

Niezależnie czy to sufit czy też ściana, przewidziano co najmniej dwa sposoby montażu. Pierwsza, to raczej rzadko spotykana w Polsce metoda na przykręcanie do puszki podtynkowej. Można też skorzystać z kilku podłużnych otworów i złapać ją kołkami po przeciwległych stronach. Szczególnie, że baza jest uniwersalna. Pasują do niej praktycznie wszystkie inne lampy serii Arwen, nawet o większym rozmiarze i niektóre z plafonów Yeelight. Można je zamontować w miejscu 450C, w ciągu kliku sekund i bez użycia jakichkolwiek narzędzi.

Sam montaż wykonałem w miejscu innej lampy o podobnej budowie. Poprzednio była tutaj niedostępna w polskiej dystrybucji konstrukcja sygnowana marką łączoną Philips i Xiaomi. Nie do końca zadowoliło mnie sterowanie “starej” lampy z poziomu okrągłego pilota o nietypowym rodzaju baterii. Czasem brakowało też mocy przy maksymalnej jasność, która wynosi 3000 lumenów przy świetle rozproszonym na boki. Stary produkt nie wspiera również HomeKit, a łączenie z aplikacją Xiaomi wymaga korzystania z chińskiego serwera producenta. Dlatego też demontaż odbył się bez strat, a stare miejsca po kołkach zostały w większości przykryte nową bazą.

Jako, że na suficie wisi karton gips na stelażu, zdecydowałem się na własne wkręty samowiercące w ilości czterech sztuk. Nie jest to może najmocniejsze rozwiązanie, ale w zupełności wystarczające przy tej wadze lampy Arwen.

Dalej wystarczy podłączyć przewód zasilania. Mimo iż zalecane są 3 żyły, to jestem świadom, że w wielu instalacjach służących do domowego oświetlenia nie uświadczymy uziemienia – takie podłączenie również zadziała. Przewody umieszcza się w samozaciskowych szczelinach.

Pozostaje już tylko wciśnięcie plafonu w bazę. Mocowanie blokuje się samo z obu stron, ale zgodnie z naklejką jaka widniała na “kloszu”, warto delikatnie potrząsnąć całością, aby upewnić się, że wszystko dobrze się trzyma.

 

Yeelight Arwen 450S

Opakowanie, zestaw

Przejdźmy do drugiego z gości naszej recenzji – modelu Yeelight Arwen 450S. Już na pierwszy rzut oka widać zupełnie inną stylistykę opakowania. Króluje tutaj białe tło i krzykliwe kolory. Zauważymy tu listę obsługiwanych asystentów smart, spośród których znajdzie się też coś dla miłośników Apple. Wsparcie dla HomeKit to jeden z głównych wyróżników. Liczne grafiki pokazują świecący produkt, dzięki temu od razu wiemy czego można oczekiwać od tej lampy. Yeelight wymienia też istotne funkcje modelu 450S. Na tyle znajdziemy również pełną specyfikację.

Lampa 450S jest zapakowana trochę inaczej niż przedstawiany już model 450C. Zamiast dużego kawałka styropianu i dodatkowych kartonów, są tutaj jedynie ochronne wstawki w narożnikach pudełka. Spełniają swoją rolę i produkt nie powinien ucierpieć przy mniej delikatnym traktowaniu paczki przez kuriera.

Zestaw jest już identyczny jak w poprzednim przypadku – oprócz lampy, mamy pilot, wkręty z kołkami oraz instrukcję obsługi po polsku. Na kloszu umieszczono naklejkę z kodem, jest ona przydatna do szybkiego połączenia z aplikacją HomeKit na iPhone.

 

Budowa, parametry

Choć w przypadku modelu 450S dalej mamy do czynienia z plafonem, to jednak wykończenie jest całkiem inne. Klosz wykonany jest z okrągłej i wypukłej tafli tworzywa o mlecznym zabarwieniu, ale otacza go metalowy pierścień pomalowany na biało. Średnica lampy jest mniejsza niż opisywanej już 450C i wynosi 45,5 cm. Grubość jest zbliżona i wynosi 9,4 cm. Produkt jest około 10% cięższy – waga całości to około 2,5 kg.

Również tutaj są dwa źródła światła. Główne jest skierowane w dół i ma kolor biały, w zakresie od barwy ciepłej do zimnej z płynną regulacją. Na suficie zobaczymy efekt uzyskany z diod RGB wypełniających pierścień nad obudową. Mimo tej samej liczby diod i mocy znamionowej w Arwen 450C i 450S, ta druga daje mniej światła. 3000 lumenów to wciąż dużo, ale światło jest zauważalnie słabsze, choć skierowane bardziej w dół. Wyłączając tryb ambient, mamy oświetlone głównie to, co pod plafonem, a nie dodatkowo fragmenty sufitu. Obudowa posiada klasę szczelności przed zabrudzeniem wnętrza na poziomie IP20. Powinno to uchronić środek od przedostania się większości owadów, choć model 450C jest lepiej zabezpieczony.

Arwen 450S korzysta z tej samej bazy mocującej. Adapter na suficie pozwala na szybki demontaż poprzedniej lampy z tej serii i łatwe wpięcie tego modelu. Baza obsłuży też większe modele – bardzo wygodne i przyszłościowe rozwiązanie jeżeli lubimy produkty jednej marki.

 

Sterowanie z poziomu iPhone

W przypadku modelu Arwen 450S skorzystamy też z aplikacji mobilnej na dwa najpopularniejsze systemy. Tym razem przedstawię analogiczną wersję programu Yeelight na iPhone. Nie ma tutaj zaskoczenia. Proces sparowania wygląda niemal identycznie, jak w przypadku odpowiednika na Android.

Zaczynamy od stworzenia lub zalogowania się na nasze konto Xiaomi lub Yeelight. W moim przypadku podałem już istniejący login i hasło – wszystkie dodane kiedykolwiek urządzenia stają się dostępne również na smartphone ze znaczkiem jabłuszka. Kolejne kroki będą znajome. Naciskamy plus, aby rozpocząć wyszukiwanie nowej lampy. Mając aktywną sieć WiFi oraz Bluetooth, może ona pojawić się automatycznie. Jeżeli po kilku sekundach tak się nie stanie, to wystarczy wybrać odpowiednią sekcję produktów oświetleniowych. Model Arwen ukazuje się na liście. Podajemy dane z naszego routera sieciowego.

Wystarczy nazwać odpowiednio nasz nowy sprzęt i przypisać go do pomieszczenia w domu.

Sterowanie wygląda identycznie jak na Androidzie. Arwen 450S podzielony jest na dwie grupy oświetleniowe, którymi sterujemy niezależnie. Możemy zatem włączyć i wyłączyć, zmienić jasność i odcień światła, a dla górnego elementu też jego kolor.

Dodatkowe opcje znajdziemy w menu podręcznym oraz ustawieniach. W trakcie testu pojawił się komunikat o dostępnej aktualizacji oprogramowania sprzętowego. Proces trwał około 1-2 minuty i odbył się automatycznie.

Na sterowanie zdalne w podobnym stopniu pozwala też aplikacja Mi Home. Lampa Arwen dodana do Yeelight przypisuje się w identycznej formie do aplikacji głównej Xiaomi. Choć menu jest inne w obsłudze i wyglądzie, to posiada te sam możliwości.

 

System HomeKit

Z poziomu aplikacji Yeelight dostępna jest opcja wprowadzenia własnych poleceń głosowych dla asystenta Siri. Pierw należy jednak dodać ją do HomeKit. Można to zrobić od razu w jednym z menu.

Aby dodać Arwen 450S do naszego wirtualnego domu poprzez system HomeKit musimy skorzystać z jednego z kodów QR, które umieszczono w co najmniej 3 miejscach. Najwygodniej zeskanować naklejkę na wierzchu klosza lub z odwrotu instrukcji obsługi. Dalej znów nadanie przyjaznej użytkownikowi nazwy i dołączenie do danego pomieszczenia.

Niestety sterowanie światłem jest znacznie ograniczone i odnosi się tylko do elementu głównego. W ten sposób włączymy oświetlenie, zmienimy jego poziom jasności i jedynie odcień bieli.

Podobnie zadziała asystent głosowy Siri. Zdalne aktywowanie lampy Arwen, zmiana jasności czy ustawienie opóźnionego wyłączenia światłą, to tutaj pestka.

 

Montaż

Na czas testu w salonie przymocowałem pierwotnie lampę 450C. Baza pozostała na suficie, więc podmiana na 450S w tym miejscu to już istna przyjemność. Więcej czasu w tym przypadku zajmuje wyjęcie produktu z pudełka, niż beznarzędziowe zdjęcie jednej lampy i założenie drugiej. 

Nie ma nawet konieczności wyłączania zasilania. Wpasowanie w otwórz i samoistne zablokowanie zatrzasków, to tylko tyle. “Nowa” lampa działa tutaj od razu.

 

Co wybrać?

Przedstawiłem Wam dwa zbliżone do siebie plafony od firmy Yeelight. Seria Arwen to nie jedyne lampy, które posiadają w swojej ofercie, ale stanowią idealny przykład jakości, jakiej spodziewam się od produktów tej marki. Dobrze wykonane i przemyślane lampy sufitowe o nienachalnej stylistyce. Białe obudowy zawsze będą wpasowywać się w nowoczesne i przytulne pomieszania.

Obsługa i funkcje smart stoją na wysokim poziomie. Aplikacja Yeelight daje dużą gamę możliwości, ale nie jest wymagana do pełni szczęścia. Sterowanie z poziomu dostarczonego z lampami pilota również daje radę. Zaś mając opcjonalny ściemniacz ścienny, możemy w codziennych sytuacjach zapomnieć o sięganiu po smartphone wyłącznie po to, aby zmienić barwę czy moc światła. Również komendy głosowe do wybranych asystentów dają nam kontrolę nad 450C i 450S, ale mają pewne ograniczenia.

Tutaj należy też zadać sobie pytanie, który z modeli jest lepszy? Nie mam na to jednoznacznej odpowiedzi. Nie jestem w stanie wyjaśnić dokładnej przyczyny pozbawienia modelu 450C wsparcia dla systemu HomeKit. Prawdopodobnie chodzi o kwestie licencji, a co za tym idzie pieniądze, ponieważ seria Arwen S jest zwykle około 10% droższe od analogicznych modeli Arwen C. Dlatego jeśli w Twoim domu króluje już technologia smart oparta o rozwiązania marki Apple, to w tym przypadku masz ograniczony wybór – 450S lub 550S (z tej sama serii, ale o większej mocy i wymiarze). Gdy zaś wolisz używać asystenta Google czy też Alexa od Amazona, możesz spojrzeć na pozostałe parametry. Biorąc pod uwagę istotny czynnik dla lamp, czyli maksymalną jasność stawiałbym na model 450C – jednak 4000 lumenów, w porównaniu z 3000 lumenami robi różnice. Oba modele przewidziane są do pomieszczeń o powierzchni w granicach od 10 do 20 metrów kwadratowych. Nie należy jednak traktować tego jako sztywne ramy, ponieważ każdy ma inne potrzeby. W moim przypadku centralne oświetlenie salonu z użyciem 450C w zupełności wystarcza. Do tego stopnia, że przez większość czasu nie używałem więcej niż 2-3 mocy całkowitej tego modelu. Dla 450S już częściej sięgałem po maksymalną jasność.

Poglądowe porównanie modeli – Philips Xiaomi Mijia LED Ceiling Light
Yeelight Arwen Ceiling Light 450C
Yeelight Arwen Ceiling Light 450S

Dlatego też, jeżeli miałbym jeszcze raz decydować się na światło główne do salonu, to ograniczyłbym się do modeli 450C (średnica 49,5 cm, jasność 4000 lm) lub większego wariantu z obsługą HomeKit, czyli 550S (średnica 55,5 cm, jasność 3500 lm). Białe światło sprawdza się na co dzień, ale polubiłem też dodatkowe oświetlenie sufitu. Pełni nie tylko rolę dekoracyjną, lecz również pozwala na wygodne i w razie potrzeby, delikatne rozświetlenie pomieszczenia, gdy nie potrzebujemy robić pełni dnia w środku nocy.

 

Wady:

  • brak wsparcia dla HomeKit w modelu 450C,
  • ograniczone możliwości sterowania z poziomu asystentów głosowych,
  • sporadyczne opóźnienia przy sterowaniu przez asystenta,
  • brak funkcji bramki Bluetooth dla innych urządzeń.

 

Zalety:

  • minimalistyczna stylistyka,
  • uniwersalna baza mocująca,
  • pilot w zestawach,
  • możliwość sterowania za pomocą opcjonalnego ściemniacza ściennego,
  • duży zakres ustawień mocy i barwy światła,
  • dodatkowe podświetlenie RGB,
  • aplikacja Yeelight na system Android i iPhone o rozbudowanych możliwościach,
  • wsparcie ekosystemu Xiaomi,
  • łączenie z opaską Mi Band,
  • kompatybilność z asystentami głosowymi,
  • lampa z polskiej dystrybucji (przetłumaczona instrukcja oraz działanie w serwerami w Europie).

 

Dostępność

Prezentowane lampy sufitowe, to tylko dwoje przedstawicieli serii produktów Arwen. Oprócz wariantów 450C i 450S, dostępne są również ich większe i jaśniejsze wersje.

Zapraszam do sprawdzenia oferty poszczególnych modeli:

 

Warto też od razu zaopatrzyć się w sterowanie manualne w postaci ściennego pokrętła – przydatny dodatek, który pozwoli wszystkim domownikom w łatwy sposób sterować oświetleniem sufitowym:

 

Inne produkty marki Yeelight również znajdziesz w sklepie InteligentnyDom.co 

 

autor recenzji: Michał Morawski

Udostępnij wpis


Ponad 9500+ fanów
Koszyk