Yeelight Lightstrip Pro – listwa LED niczym kameleon

Yeelight Lightstrip Pro - obrazek wyróżniający do pierwszej polskiej recenzji

Yeelight Lightstrip Pro – listwa LED niczym kameleon

Yeelight posiada już w ofercie taśmy LED z diodami RGB. Model oznaczony jako Lightstrip 1S przedstawiliśmy na łamach tego bloga. Jest to jeden z popularniejszych tego typu produktów. Nie dziwi mnie to, ponieważ wygodne sterowanie, dobre oddanie barw i ogrom funkcji sieciowych są istotnymi zaletami taśmy marki Yeelight.

Na pierwszy rzut oka najnowszy model, czyli Lighstrip Pro, wygląda identycznie jak poprzednik. Sterowanie, zasilacz, a nawet aplikacja pozostają nie odbiegają od siebie znacząco. Co zatem zmieniono? Podczas gdy 1S wyposażony był w diody RGB, to wersja z dopiskiem Pro korzysta już ze strefowego ARGB. Dla ułatwienia rozwinę częściowo ten skrót, ponieważ A oznacza z angielskiego addressable. Mamy więc adresowane diody, czyli takie, którymi można sterować niezależnie. Grupy punktów świetlnych mają swoje miejsce i odpowiedni sterownik pozwala na zmianę barwy czy mocy świecenia poszczególnych segmentów. Tym sposobem zamiast jednego koloru na całej taśmie LED, taki Yeelight Lightstrip Pro oferuje przejścia barw w obrębie listwy. W połączeniu z dobrą aplikacją jesteśmy w stanie uzyskać też ciekawe efekty animowane.

Zapraszam do recenzji pełnej zdjęć, z której dowiesz się czy Lighstrip Pro jest produktem oświetlenia przeznaczonym dla Ciebie.

 

Opakowanie i zawartość zestawu

Pudełko nowego modelu łatwo odróżnić od poprzedniego zestawu. Gdy w wersji 1S dominowała biel, to tutaj mamy ciemne tło. Na wierzchu umieszczono jedynie grafikę świecącej taśmy LED, logo producenta oraz nazwę modelu. Jest także określenie Fluid Colors, które jest marketingową nazwą dla stosowanego tutaj rodzaju ARGB.

Na krótszym boku widać schemat tego oświetlenia. W innym miejscu znalazła się lista kompatybilnych systemów smart, która zawiera większość popularnych środowisk. Są też piktogramy mówiące nam o trybie muzycznym, tym dla graczy (poprzez Razer Chroma), sterowaniu głosowym oraz długości – maksymalnie do 10 metrów (33 stopy angielskie).

Dokładniejszy opis, wraz z pełną specyfikacją, umieszczono na spodzie opakowania.

We wnętrzu pierw trafiamy na uproszczoną instrukcję obsługi w kilku językach, w tym po polsku. Sam pasek zwinięty jest wewnątrz wytłoczonej przegródki. Pod nią znalazły się pozostałe elementy zestawu, które również mają dopasowane miejsca. 

Pierwsza różnica względem modelu 1S, to rozdzielenie kabla zasilającego od samego paska LED. Poprzednio, z taśmy oświetleniowej od razu wychodził kawałek przewodu do kontrolera. Teraz taśma zakończona jest z jednej strony złączką – drobna zmiana, a może nam ułatwić montaż.

Do listwy przymocowana jest zaślepka, która domyślnie zabezpieczona jest plastikowym klipsem.

Pod tacką w opakowaniu jest też panel sterowania z wypuszczonymi dwoma kablami. Przyklejono do niego mały kod QR – dla HomeKit.

Zasilacz ma formę kostki i dwa rodzaje adapterów – europejski i brytyjski.

Yeelight Lightstrip Pro dostępny jest w formie podstawowej, wraz z zasilaczem. Można go rozszerzyć o dodatkowe paski, które mają po metr długości i dostarczane są w pojedynczych opakowaniach.

W małym pudełku oprócz samej taśmy przedłużającej dostajemy też złączkę do spięcia ze sobą dwóch odcinków listwy świetlnej. Warto zwrócić uwagę, że etykieta określa ten produkt jako Yeelight Cameleon – o czym nawet nie wspomina opakowanie i instrukcja.

 

Wygląd i budowa

Taśma LED ma dość standardowy wygląd. Na miękkim podkładzie koloru białego rozmieszczono pojedyncze diody adresowalne RGB. Gęstość upakowania to 30 sztuk na metr. Wśród konkurencyjnych produktów można trafić już na podobne konstrukcje, ale z dwukrotnie większą liczbą punktów świetlnych. Podana przez Yeelight moc oświetlenia to 200 lumenów, która prawdopodobnie jest podawana na cały pasek.

W kwestii wyjaśnienia sposobu działania diod adresowalnych. W tym przypadku nie jest to pełne ARGB, gdzie każda dioda może mieć inną barwę i jasność. Mamy kontrolę strefową – składa się na nią grupa 6 kolejnych diod. Na odcinku 2 metrów w Yeelight Pro może być jednocześnie 5 różnych kolorów. W danym momencie część stref może mieć nie tylko inne barwy, ale chociażby, gdy fragmenty paska są jasne, to inne pozwalają na całkowite wygaszenie.

Co kilka z diod oznaczono miejsce, które umożliwia bezpieczne skrócenie taśmy do potrzebnej nam długości. Wszystko zabezpieczona warstwa żelowego tworzywa – zwiększa ono wytrzymałość taśmy na uszkodzenia i częściowo chroni ją przed wilgocią. 

Na końcach mamy plastikowe osłony ze złączami. Z jednej strony do podłączenia kontrolera, z drugiej, aby dodać kolejny pasek poprzez plastikowy klips. Od spodu przygotowano przeźroczystą taśmę samoprzylepną, która jest jedynym sposobem montażu. Podobną budowę ma metrowa listwa z zestawu Yeelight Lightstrip Pro Extension – różni się tylko wtyk męski, przez co nie możliwe jest podłączenie elementów w innej kolejności.

Istotny jest tutaj kontroler. Biała obudowa posiada zaokrąglone ścianki. Ma około 8 cm wysokości, 3,5 cm szerokości i 1,5 cm grubości. Wychodzą z niego dwa kable z jednej strony. Posiada on przycisk do sterowania na wierzchu oraz małą, ale jasną diodę na froncie. Zdobi go symbol marki Yeelight. Od spodu znalazły się oznaczenia znamionowe produktu. Umieszczono tu też dwa przylepce do łatwego przymocowania go do dowolnej płaskiej powierzchni. Dioda świeci, gdy zasilanie jest aktywne oraz zmienia barwę na niebieską, gdy połączenie z siecią jest poprawne.

Zmierzyłem zużycie prądu. Zestaw 2m + 1m pobiera do około 12W, ale wiele zależy od aktualnego trybu kolorów i poziomu jasności. Zasilacz ma moc maksymalną 24W.

 

Montaż

Zastosowań listwy jest wiele. Czy to podświetlenie szafek kuchennych, dodanie barw za ekranem telewizora, dyskretne rozjaśnianie przestrzeni pod łóżkiem czy też uzupełnienie stanowiska komputerowego, wszystkie te opcje przebiegają w podobny sposób. Jeżeli nie zamierzamy skracać taśmy, to żadne narzędzia nie będą potrzebne. Przyda się ewentualnie jakaś szmatka i płyn do czyszczenia powierzchni pod pasek.

Warto też sprawdzić uprzednio długość i sposobów prowadzenia oświetlenia, ponieważ zwykle łatwo jest usunąć świeżo naklejoną listwę LED, lecz później nie będzie ona trzymała się tak samo dobrze jak za pierwszym razem. Również problematyczne bywają wszystkie załamania. Taśma Yeelight jest elastyczna, ale jeżeli planujemy prowadzić ją pod kątem, trzeba zrobić to z delikatnym zapasem, aby nie jej nie uszkodzić. Niestety producent nie przewidział dodatkowych złączek kątowych, które znacznie zwiększyłyby estetykę w newralgicznych miejscach instalacji.

Przyklejenie taśmy to pierwszy etap. Dalej można dodać opcjonalne przedłużenie. Plastikowa klamra nakładana jest na łączenie dwóch pasków i zabezpiecza je przed rozdzieleniem i ewentualnym zwarciem pinów. Ona również posiada przylepiec.

Następnie umieszczamy pilot przewodowy w dogodnym miejscu. Kable wychodzące w jednym kierunku dają sporo swobody, aby częściowo zamaskować sterownik w mniej widocznym, ale wciąż dostępnym miejscu. W przypadku wersji Pro musimy spiąć pasek z kontrolerem – złączka ma prosty w budowie zacisk z blokadą.

Zasilacz uzupełniamy o stosowny dla naszych gniazdek wtyk i podłączamy do kabla z kontrolera. Nadmiar przewodów można zwinąć i spiąć razem za pomocą gumowych opasek, które umieszczone są w dwóch miejscach. Czasem warto użyć też kilku dodatkowych klipsów, np. tego typu.

Aby długość całego zestawu była dobrze wykrywana trzeba pamiętać o zaślepieniu krańcowego miejsca listwy. W zestawie standardowym jest to zrobione, ale gdy dołożymy rozszerzenie lub kilka pasków rozszerzających, to konieczne jest dołączenie do niego małego plastiku z czterema pinami i umieszczenie na nim klipsa zabezpieczającego.

Tutaj przykładowy efekt montażu w kuchni.

 

Sterowanie manualne

Podstawową metodą kontrolowania oświetlenia Lightstrip Pro jest tutaj pilot przymocowany na kablu z jednym przyciskiem. Jedno jego wciśnięcie służy do włączenia lub wyłączenia światła. Po jego przytrzymaniu zmieniamy barwę całego paska. Szybki dwuklik aktywuje tryb wielobarwny, określany również jako Dream Color. Na starcie mamy kilka predefiniowanych animacji.

 

Aplikacja

Do wykorzystania pełni możliwości paska Yeelight w wersji Pro konieczne jest sparowanie go z siecią WiFi z użyciem aplikacji na smartphone. Jak to zwykle w przypadku marki Yeelight mamy do wyboru program producenta lub apkę dedykowaną od Xiaomi, czyli Mi Home. Obie dostępne są na iPhone oraz system Android – na zdjęciach widać ten drugi.

Po uruchomieniu aplikacji sprawdzamy czy nasz telefon ma aktywną sieć domową WiFi, Bluetooth i dostęp do lokalizacji. Dwa ostatnie są niezbędne tylko na czas parowania ze sprzętem. Konieczne jest też utworzenie konta na serwerze producenta lub zalogowanie się z użyciem naszych danych Jeżeli listwa podłączona jest po raz pierwszy, to powinna być gotowa do połączenia z siecią WiFi, jeżeli nie, wystarczy wykonać reset. Robi się to odłączając zasilanie i podłączając je ponownie z trzymanym jednocześnie przyciskiem na kontrolerze do momentu, aż listwa zaświeci na kolor czerwony, zielony, niebieski i na końcu żółty.

W aplikacji klikamy na plus. Sprzęt powinien być wykryty z automatu, jeżeli jednak tak się nie stanie, to należy wybrać go z listy dostępnej w aplikacji. Nazwa wyświetlana to “Chameleon Gorgeous Light strip”.

Podczas procesu konfiguracji konieczne jest podanie hasła dostępowego do sieci WiFi – obsługiwane jest jedynie pasmo 2,4 GHz. Dalej zmieniamy nazwę produktu Yeelight na łatwą w użyciu i dodajemy go do wirtualnego pomieszczenia. Aplikacja pozwala od razu aktywować funkcję sterowania w sieci lokalnej.

Ekran podzielony jest na zakładki, widoczne w górnej części oraz przyciski na dole. Tryby zmiany barwy są raptem trzy. Na początku mamy gotowe schematy, które za pomocą jednego kliknięcia ustawiają konkretny kolor w danym poziomie jasności. Mogą to być statyczne kolory, zmieniające się na całej długości barwy lub przejścia animowane, ale nie korzystające ze strefowego RGB. 

Kolejna wydzielona zakładka służy do ustawienia barwy. Za pomocą dotyku na danym obszarze określamy odcień. Brak tutaj oddzielnego trybu dla samego białego. Co prawda listwa Yeelight Lightstrip Pro nie ma białych diod, ale w starszej wersji mieliśmy możliwość szybkiego wybrania bieli, która była uzyskiwana z kombinacji kolorów składowych.

Ostatnia zakładka służy do ustawiania kolorów animowanych. Jest tu dość skromnie. Możemy tylko wybrać 4 barwy, jakie, jedna po drugiej, będą płynnie zmieniać się na całej taśmie. Do tego określimy szybkość tego efektu.

Oczywiście w każdym z trybów mamy dostęp do suwaka jasności. Tuż pod nim znalazł się ogólny włącznik, zapis ulubionego schematu i przycisk do rozwinięcia menu podręcznego.

Tutaj widzimy najczęściej używane opcje oraz pakiet kilku predefiniowanych kolorów, do szybkiego ustawienia jednym kliknięciem. Poniżej można zarządzać ulubionymi ustawieniami i wybrać kolor z użyciem aparatu naszego smartphone. Dzięki odliczeniu pozwolimy na wyłączenie oświetlenia po określonym czasie.

Zaś harmonogram służy do zaplanowania godzin w jakich pasek LED uruchomi się automatycznie z danym kolorem i jasnością, aby następnie samemu zgasnąć. Dla przykładu – pobudka przy delikatnie rozświetlającym się pokoju jest tutaj możliwa do ustawienia. “Domyślna lampa” zawiera dwie opcje włączania Lightstrip Pro. Albo przy każdym uruchamianiu startuje ona z określonymi parametrami, albo zapamiętuje swój stan i wraca do niego po ponownym włączeniu lub przywróceniu zasilania.

W aplikację wbudowany jest tryb muzyczny. Korzysta on z mikrofonu w telefonie i aktywuje pulsowanie barw w zależności od poziomu odbieranej głośności. W zależności od preferencji mamy też możliwość wyłączenia diody na obudowie pilota kablowego. Jest to przydatne, ponieważ jest ona bardzo widoczna w ciemnym pomieszczeniu.

Produkt posiada też opcję zdalnej aktualizacji. Trwa ona około minuty i wymaga od użytkownika jedynie potwierdzenia tej operacji. 

Dodatkowe opcje uzyskujemy pod przyciskiem w prawym górnym rogu. Jest tutaj zmiana nazwy sprzętu, sprawdzenie siły sygnału sieci WiFi i skrót do szybkiego dodania sprzętu do asystenta Google.

Przeszliśmy zatem przez cały program Yeelight ma smartphone, ale nigdzie nie pojawiły się opcje związane z kontrolowaniem strefowego RGB. Po sparowaniu oświetlenia w aplikacji Yeelight można znaleźć je również w Mi Home. 

To ona ma rozbudowane możliwości. Gotowe tryby korzystają już z animacji ARGB. Dopiero tutaj, nie tylko wybierzemy schemat barwny, ale też w jego miejsce dostroimy go do własnych potrzeb.

Dostępnych jest 6 typów przejść, które pozwalają na określenie barw gradientowych, jasności, szybkości i ewentualnie kierunku przechodzenia animacji. 

Oprócz tego Mi Home też ma koło barw do wybrania pełnego koloru i mocy światła w jednym miejscu.

Nawet opcje dodatkowe są powiększone. Jest tutaj wiele ustawień automatyki – współdziałania kompatybilnych sprzętów ze sobą.

Możliwe, że aplikacja Yeelight z czasem zostanie zaktualizowana i rozwinięta. Do tego czasu polecam korzystać z Mi Home.

 

Asystenci głosowi

Mamy też wsparcie dla systemów obsługujących inteligentne domy z obsługą głosową. Yeelight Lightstrip Pro działa chociażby z Amazon Alexa, Apple HomeKit oraz Google Home.

Sprawdziłem na początku HomeKit. Dodanie do aplikacji “Dom” wymaga zeskanowania kodu QR – ten znajdziemy na odwrocie instrukcji obsługi oraz doklejony do przewodu.

Z poziomu ekranu smartphone łatwo włączymy i zgasimy światło, ustawimy jego jasność i własną barwę. Niestety brak tutaj opcji do sterowania trybami animowanymi i wielokolorowymi.

Kontrola głosowa w iPhone lub poprzez fizyczny głośnik HomePod pozwala na te same opcje.

Aby dodać sprzęt do Google Home wymagane jest uzupełnienie danych do konta Yeelight. Znajdziemy je w ustawieniach tej aplikacji pod nazwą “Obsługiwane przez Google”. Wyszukujemy usługę tego producenta, logujemy się w niej i odświeżamy ekran główny. Listwa oświetleniowa pojawia się jako nieprzypisana. Wystarczy dodać ją do wirtualnego domu i nadać jej nazwę łatwą do zapamiętania – mi spodobało się określenie producenta, czyli “Kameleon”. Od teraz w aplikacji na Androida mamy niemal te same możliwości, jak w przypadku smartphone Apple.

Sterowanie głosowe z użyciem hasła “Hey, Google” działa po polsku w aplikacji Home, ale gdy korzystamy z asystenta w głośniku od Google, to wciąż musimy wydawać komendy po angielsku. Oprócz włącznika, dostrojeniu jasności i zmiany barwy po podaniu jej nazwy, mamy chociażby możliwość opóźnienia włączenia światła. Również tutaj nie można obsługiwać animacji i trybów gradientowych.

 

Razer Chroma

Yeelight od kilku miesięcy ściśle współpracuje z firmą Razer. Producent peryferii dla graczy znany jest również z oprogramowania Chroma, które daje możliwość sterowania oświetleniem komponentów nie tylko od Razer, ale również innych marek. Wśród kompatybilnych produktów znalazł się też pasek Lighstrip Pro. Do poprawnego działania, oprócz aplikacji głównej, w tym wypadku, wymagany jest program pośredniczący, czyli Yeelight Chroma Connector. Od strony Yeelight musimy aktywować obsługę sterowania poprzez LAN – przypominam, że dostępne jest to w aplikacji na smartphone. Uruchamiamy program na komputer, który jest w tej samej sieci domowej co oświetlenie. Na liście pojawia się Lighstrip Pro oraz inne urządzenia, które mamy w zasięgu. Teraz możemy włączyć Razer Chroma.

W zależności od potrzeby dostępne jest kilka trybów pracy. Najłatwiej jest zsynchronizować wszystkie sprzęty RGB, które łączą się z oprogramowaniem. Szybko zmienimy ich barwę na jeden wspólny kolor lub będą one razem pulsować w tym samym czasie.

W podobny sposób połączymy je z muzyką.

Bardziej zaawansowane funkcje wymagają stworzenia wirtualnego odpowiednika naszych peryferiów. Właśnie tutaj kryje się moja ulubiona funkcjonalność, czyli aktywacja oświetlenia ambient. Ustawiamy odpowiednią strefę na ekranie – w zależności od tego gdzie znalazł się pasek LED. Przykładowo, gdy mamy podświetlone biurko, to będzie to obszar na dole. Teraz światło z Yeelight zacznie oddawać barwę uśrednioną z wyświetlanego obrazu. Efekt ten prezentuje się niezwykle ciekawie podczas oglądania filmów oraz oczywiście grania.

Wada tego rozwiązania to ograniczenia samego oprogramowania. Mimo posiadania diod ARGB, to pasek Yeelight Pro zachowuje się jak starsza wersja, ponieważ świeci tylko na jeden kolor na całej długości w danym momencie. Na dodatek posiadając kilka produktów z tej samej marki, mogą one pracować tylko wspólnie. Zamiast wydzielenia kilku stref, żarówka smart, pasek RGB czy lampka nocna muszą mieć tą samą barwę z użyciem aplikacji od Razer.

Alternatywa dla tego systemu to Overwolf, który również wspiera testowane oświetlenie.

 

Podsumowanie

Nie chciałbym powielać mojego podsumowanie z recenzji modelu 1S. Model Pro jest jego naturalną ewolucją. Wszystkie zalety taśmy LED RGB można przypisać również tutaj. Wygodne sterowanie, dobra aplikacja, sterowanie głosowe z wykorzystaniem popularnych asystentów, do tego jakość wykonania i ładna stylistyka, do której zdążyła przyzwyczaić nas już firma Yeelight. Łatwo jest też nie tylko skrócić, ale również rozszerzyć listwę do długości nawet 10 metrów.

Wciąż pozostają też wady w tej taśmie ARGB. Producent powinien rozwiązać problem z prowadzeniem taśmy LED pod kątem. “Łamanie” jej na krawędziach mebli nie jest wygodne i do końca estetyczne. Adaptery kątowe mocowane w miejscach cięcia znacznie ułatwiły by sprawę i dały większą swobodę w aranżacji przestrzeni. Wciąż też czekam na pełne wykorzystanie potencjału tego typu oświetlenia w aplikacjach pokroju Razer Chroma. Ograniczenia systemu powodują, że efekt tła jest możliwy tylko w pełnej barwie na całej długości tej listwy LED.

Oczywiście dodanie adresowanych diod zwiększa tutaj efektowność samej listwy świetlnej, choć trzeba sporo dopłacić do tego “luksusu”. Z czasem cena Lightstrip Pro powinna znacznie spaść, a jeżeli nie potrzebujesz w pełni ARGB i wciąż chciałbyś skorzystać z kolorowego oświetlenia tego typu, to warto wziąć pod uwagę właśnie poprzedni model Lightstrip 1S, który nadal jest w sprzedaży.

Różnice między generacjami taśmy Yeelight widać na zdjęciach poniżej – dwa paski górne, to model Pro; dolne 1S.

 

Wady:

  • brak dodatkowych elementów montażowych w zestawie,
  • trudności w prowadzeniu listwy pod kątem,
  • rozcinanie taśmy możliwe tylko co kilka diod,
  • zagęszczenie diod mogłoby być większe,
  • ARGB nie jest pełne, lecz strefowe,
  • obsługa z poziomu asystentów głosowych i Razer Chroma nie wykorzystuje potencjału ARGB.

 

Zalety:

  • diody adresowalne dają więcej możliwości,
  • dobra jakość wykonania i żelowa osłona diod,
  • praktyczny kontroler,
  • wygodne sterowanie z poziomu smartphone w Mi Home,
  • kontrolowanie z użyciem asystentów głosowych – Apple HomeKit, Alexa, Google,
  • wsparcie dla Razer Chroma,
  • łatwa rozbudowa do długości 10 metrów.

 

Dostępność w sklepie

W polskiej dystrybucji można już kupić zestaw podstawowy oraz rozszerzenie dla Yeelight Lightstrip Pro:


autor recenzji: Michał Morawski

Udostępnij wpis


Koszyk
Ponad 10 700+ fanów