Yeelight A2001R900 – lampa sufitowa dużego kalibru

Yeelight A2001R900 – lampa sufitowa dużego kalibru

Oświetlenie domowe dzielimy zwykle na dwie kategorię – główne i dekoracyjne. Pierwsze z nich stanowi podstawę do wypełnienia pomieszczenia jasnością, której tym bardziej potrzebujemy obecnie w okresie jesienno-zimowym. Urządzając przestrzeń, to właśnie punkty świetlne są jednym z pierwszych elementów wystroju. Czasem decydujemy się na klika mniejszych lamp o niższej jasności, ale można też postawić na pojedynczą, lecz o większej mocy.

Yeelight wprowadził właśnie do sprzedaży kolejną lampę sufitową. Jednolitą bryłę można określić jako plafon, ale kształt i rozmiar sprawiają, że nie jest to typowe oświetlenie. Model A2001R900, ma niemal metr szerokości. Do tego dysponuje dwoma typami diod o skrajnych odcieniach bieli. Miękkie światło, jakie przepuszcza wyprofilowany akryl, pozwala bez kłopotu rozświetlić nawet duży pokój. Zresztą, sama wartość 7000 lumenów, tylko z jednej lampy, daje obraz mocy produktu.

Tak jak przystało na oświetlenie inteligentne, mamy również obsługę z poziomu aplikacji oraz wsparcie kluczowych asystentów głosowych, w tym systemu HomeKit. Zwolennicy tradycyjnych metod sterowania, mogą również zadowolić się pilotem z zestawu czy chociażby dodatkowym ściemniaczem ściennym. 

Warto zwrócić uwagą nie tylko na prostotę formy, ale też wygodny sposób instalacji z użyciem adaptera. Demontaż produktu w celu wyczyszczenia nie jest już zajęciem wymagających angażowania osób trzecich.

Zapraszam do prezentacji produktu Yeelight A2001R900.

 

Opakowanie i zawartość zestawu

Jeden z najnowszych produktów Yeelight, jest jednocześnie największym z jakim miałem do czynienia. Pudło sięgające mi powyżej pasa skrywa prostokątny plafon. Jest to zwykły karton z tektury falistej z brązowymi nadrukami. Jego wierzch zawiera tylko nazwę producenta oraz sloganem. Na jednym z dłuższych boków umieszczono zarys obudowy oraz oznaczenia kluczowych asystentów głosowych – jest tu “święta trójca”, czyli Amazon, Apple i Google. Na przeciwległej stronie sprawdzimy specyfikacje. 

Krótsza ścianka to szereg piktogramów ukazujących istotne funkcje modelu A2001R900.

Pudełko, choć delikatnie sfatygowane w transporcie, dobrze zabezpiecza samą lampę. Narożniki produktu posiadają dopasowane kawałki styropianu, a wolną przestrzeń przy krawędziach wypełnia dodatkowy, warstwowy karton.

Akcesoria umieszczono w foliowym woreczku. Znalazła się tutaj drukowana instrukcja obsługi w języku polskim, zestaw wkrętów i kołków montażowych oraz dedykowany pilot – ten sam co w przypadku wielu lamp sufitowych Yeelight. Do pilota nie dołączono baterii.

Sama lampa w kartonie została podzielona na 2 części, zapakowane w oddzielne folie.

Budowa

Recenzowana lampa pochodzi z najnowszej serii plafonów od firmy Yeelight. W skład Yeelight LED Ceiling Light serii A wchodzą aż 3 modele. Dwa z nich są okrągłe i mają średnice zbliżoną do 50 cm (A2001C450) oraz 60 cm (A2001C550). Te modele oferują moc 50W i świecą z jasnością do 3500 lumenów, każda. Stylistyką są one zbliżone do serii Yeelight Arwen C przedstawianej już na łamach naszego bloga.

W przypadku tej wersji, inny jest nie tylko kształt, ale znacznie większy jest też rozmiar i moc. Nazwa A2001R900 kryje model prostokątny o długości boków 94 cm i 64 cm. Narożniki są mocno zaokrąglone, a wypukła obudowa klosza sprawiają, że grubość dochodzi do około 12 cm. Według specyfikacji całkowita jasność wynosi nawet 7000 lumenów, a zużycie prądu to maksymalnie 95W.

Produkt można rozdzielić na 3 elementy. Klosz to jednolita bryła wykonana z akrylu. Jest on bardzo lekki i pozwala na nieznacznie ugięcie pod ciężarem w środkowej części. Krawędzi zostały wyprofilowane, przez co całość jest sztywna. Tworzywo ma gładką powierzchnię od zewnątrz i mleczną strukturę, która dodatkowo rozprasza promienie z diod. Dzięki temu mamy miękki i jednolite światło.

Główna część obudowy, to duży arkusz blachy pomalowany na biało. Od strony zewnętrznej znajduje się mocowanie, wraz z zamontowanym pierwotnie adapterem sufitowym. Poprzez adapter przenoszone jest zasilanie do lampy z domowej instalacji elektrycznej oraz utrzymuje on cały produkt Yeelight. Aby dodatkowo usztywnić plafon, umieszczono tutaj 4 piankowe dystanse.

Sam adapter jest kompatybilny z wieloma innymi lampami sufitowymi Yeelight, jak np. seria Arwen. Okrągły kształt, pozwala na mocowanie lampy w dowolnej pozycji, a nawet korektę położenia bez konieczności odpinania jej. Przewód zasilający doprowadza się poprzez duże wcięcie. Zalecany jest montaż z użyciem 3 żył, jednak do prawidłowego działania wystarczą dwie z nich – co jest popularne w przypadku wielu instalacji oświetleniowych w naszych domach.

Od środka obudowy znalazły się wszystkie najważniejsze komponenty zasilania, sterujące, diody oraz elementy blokujące mocowań. Pośrodku umieszczono złącze, które przenosi prąd z adaptera sufitowego. Do mocowania lampy wykorzystywane są 4 spinki. Dwie z nich są samoblokujące i oznaczone wyraźnie czerwonym kolorem. Aby zdjąć adapter wystarczy pociągnąć jedną z nich i unieść obudowę z jednej strony. Dwa metalowe elementy dają dodatkowe zabezpieczenie przed rozdzieleniem się z adapterem. Cała konstrukcja, mimo tak dużego rozmiaru, waży raptem 6,1 kg, ale w tym przypadku korzystanie z kilku punktów mocowania jest dobrym rozwiązaniem. 

W obudowie jest też moduł zasilania wraz z wbudowanym kontrolerem diod – zamknięty w zgrabnej i dobrze opisanej skrzyneczce. Od wewnętrznej strony obudowy znajdziemy również oznaczenia znamionowe i opis sposobu używania blokad mocujących.

Same diody zostały umieszczone w 4 paskach równo rozmieszczonych na powierzchni obudowy. Punkty świetlne znajdują się w przeźroczystych osłonach, które mają wypukły kształt. Wpływa to dobrze na rozpraszanie światła. Łączna liczba diod to 176 sztuk, z czego około ⅓ z nich daje ciepłą biel. Razem z resztą diod o zimny odcieniu bieli, pozwalają na uzyskanie barwy w zakresie od 2700 K do 6500 K.

Patrząc na samo wnętrze jestem pod wrażeniem sposobu w jaki je zaprojektowano i jakości wykonania poszczególnych elementów. Każdy z kabli ma swoje miejsce, wszystko poprowadzone jest równo, a każde zagięcie obudowy ma odpowiednie przeznaczenie.

Przy krawędziach znajduje się 10 haczyków – odpowiadają za zablokowanie klosza na korpusie obudowy. To na nich spoczywa cały ciężar akrylu. Cała konstrukcja wg specyfikacji spełnia normę szczelności IP50. Dzięki dodatkowemu paskowi gąbki, który idzie na rancie obudowy, nie musimy obawiać się o przedostanie brudów czy małych owadów do wnętrza klosza.

Aplikacja

Producent dostarcza swoją aplikację na smartphone do obsługi lampy A2001R900, ale można też skorzystać z apki Mi Home, od Xiaomi, ponieważ marka Yeelight należy do tego ekosystemu. Program dostępny jest zarówno na iPhone, jak i system od Google. Działanie obu wersji jest niemal identyczne. Na poniższych zdjęciach widać aplikację Yeelight na smartphone z Android.

Na początek musimy utworzyć konto w usłudze producenta lub zalogować się na już istniejące. W moim przypadku, posiadam tę aplikację od dawna, więc mogę pominąć ten krok. Dalej dodajemy nowy sprzęt. Naciskamy “+” na głównym ekranie. Do prawidłowego działania wymagane jest uruchomienie w telefonie sieci WiFi, Bluetooth oraz aktywna lokalizacja GPS. Jeżeli pominiemy, któreś z nich, otrzymamy stosowny komunikat. 

Urządzenie zwykle powinno zostać wykryte automatycznie. Jeżeli tak się nie stanie, to wystarczy wskazać na liście odpowiedni model lampy sufitowej. Konieczne będzie też wywołanie trybu parowania i reset ustawień produktu Yeelight. W tym przypadku odbywa się to poprzez kilkukrotne wyłączenie i włączenie zasilania. Jeżeli proces się powiódł, to lampa na chwile delikatnie przygaśnie i zmieni odcień. 

Produkt pojawi się na liście. Wybieramy, go i postępujemy zgodnie z dalszymi poleceniami na ekranie. Podanie naszej sieci WiFi i hasła do niej to już prawie koniec. Niektóre smartphone proszą o zgodę na zmianę sieci na chwilę, aby przełączyć się tymczasowo na tą utworzoną przez lampę.

Poprawnie dodana lampa pozwala na zmianę nazwy i przypisanie jej do konkretnego pomieszczenia. Nieobowiązkowe jest wybranie opcji sterowania poprzez LAN – tutaj kryje się jedynie aktywacja protokołu dla sterowania z poziomu aplikacji firm niezależnych.

Mamy już dostęp do sterowania lampą za pomocą naszego telefonu. Główne menu podzielone jest na 3 kategorie – rekomendacje, słońce i księżyc. W pierwszej z nich znajdziemy gotowe tryby świecenia. Od statycznej dużej jasności w zimniejszym odcieniu, czyli przeznaczonej do czytania, po animowaną symulację płomienia świecy, gdzie lampa sama zmienia delikatnie moc i kolory pomiędzy ciepłymi barwami.

Tryb określany jako “Słońce”, daje nam do dyspozycji dużą moc i dowolny odcień bieli. Suwakiem poniżej dopasowujemy poziom jasności. W tym przypadku, jednak nawet zejście do 1%, jest stosunkowo silnym światłem. 

Dopiero przejście na zakładkę “Księżyc”, aktywuje wyłącznie białe diody o ciepłej barwie. Tutaj nie można sterować już samym odcieniem, lecz tylko mocną. Samo 100% jest już delikatne, ale minimalne ustawienie pozwala niemal całkiem zaciemnić lampę.

W dolnej części ekranu w każdym momencie można zgasić światło lub zapisać aktualne ustawienie jako ulubione. Pod prawym skrajnym przyciskiem znalazło się menu podręczne. Szereg przydatnych opcji zaczyna się od łatwego wyboru spośród 5 odcieni koloru, opisanych wartościami od 2700K do 6500K. 

Poniżej wybierzemy jedno z zapisanych uprzednio ulubionych ustawień światła. Harmonogram pozwala na ustalenie kilku różnych, cyklicznych aktywacji lampy. Decydujemy tu o czasie i sposobie świecenia. Dzięki opcji “Odliczanie” można również skorzystać z wyłączenia jej po określonym odstępie czasu. Tryb nocny aktywujemy ręcznie lub też z poziomu aplikacji wybieramy, czy ma działać automatycznie w danych porach.

Lampa może też być obsługiwana chociażby z użyciem pilota z zestawu. Osoby posiadające opaskę MiBand od Xiaomi mają do dyspozycji dodatkową opcję wyłączenia lampy. Wykrycie przez nią snu może gasić również światło w pomieszczeniu. Nie znalazłem w specyfikacji oraz instrukcji od Yeelight danych na temat kompatybilnych wersji MiBand, ale sprawdziłem modele 3 i 4. Oba współpracowały w tym trybie z plafonem A2001R900.

Kolejna opcja to “Domyślna lampa”. W tym miejscu decydujemy o zachowaniu się oświetlenia w przypadku zaniku zasilania. Jeżeli używamy zwykłego przełącznika ściennego do gaszenia światła, to najrozsądniejsze jest automatyczne włączenie go po przywróceniu zasilania. Dalej pozostaje decyzja czy światło ma być takie jak ostatnim razem, czy też przy każdym włączeniu wracać do zaprogramowanego stanu.

Aplikacja posiada opcję aktualizacji firmware. W czasie testu dostępna była nowsza wersja. Proces update trwał około 2 minuty i lampa po jego zakończeniu tylko raz gaśnie na krótki moment.

Jeżeli podczas parowania nie zdecydowaliśmy się zezwolić na sterowanie LAN, to tutaj również jest do tego sposobność. Lista współpracujących programów dostępna jest na stronie producenta. Tym sposobem można chociażby kontrolować tę lampę z poziomu komputera korzystając z Yeelight Toolbox.

Drugie menu ustawień daje dostęp do rzadziej używanych opcji. Tutaj aktywujemy sterowanie z użyciem przełącznika Mi Wall Switch lub Yeelight Flex.

Smartphone z Android pozwala na tworzenie na pulpicie skrótów ekranowych. Niestety czasem nie chce to działać z niestandardowymi nakładkami na launcher. Zawsze pozostaje jednak dodanie widżetu lub dodatkowego przełącznika w menu górnym telefonu.

W aplikacji sprawdzimy też informację o naszym urządzeniu oraz udzielimy dostępu innym osobom do zdalnego sterowania oświetleniem Yeelight.

Tak jak wspominałem można też skorzystać z aplikacji wprost od Xiaomi. Dysponuje ona praktyczny tymi samymi opcjami, co przedstawiona już aplikacja producenta, choć menu ma trochę inny sposób obsługi. Barwę i jasność zmienia się przesuwając palcem po całym ekranie – odcień określimy ruszając na boki, moc w górę i dół. Główna zaleta MiHome, to zwiększony zakres automatyzacji. Szczególnie przydatne, jeżeli posiadamy wiele urządzeń kompatybilnych z ekosystemem Xiaomi, np. czujniki ruchu. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, gdy chcemy na przemian używać obu aplikacji, ponieważ nawet sparowanie produktu w jednej z nich, powoduje pojawienie się go na liście drugiego.

 

Asystenci głosowi

Yeelight w przypadku tej lampy nie ogranicza się jedynie do obsługi asystenta firmy Google. Oprócz Amazon Alexa, jest też wsparcie dla SmartThings. Istotne jest tutaj współdziałanie z HomeKit. 

Zacznijmy od Google Home. Aby lampa Yeelight pojawiała się na liście wirtualnego domu, musimy wprowadzić dane logowania do tej usługi. Potem wystarczy przypisać ją do domu i konkretnego pomieszczenia.  Ważne jest też nadanie jej nazwy, która będzie szybsza i łatwiejsza w wymowie niż A2001R900. 

Z poziomu aplikacji Google Home można już włączyć lampę, ustawić jej jasność i barwę wybierając spośród 6 predefiniowanych.

Wszystkie te operacje dostępne są również w formie poleceń głosowych. Korzystając z asystenta w telefonie można porozumiewać się w języku polskim, zaś fizyczny głośnik z asystentem Google wciąż działa głównie po angielsku. Zmiana jasności czy odcienia (podając wartość w kelwinach) to pestka. Działa też chociażby opóźnienie wyłączenia lampy.

Apple ze swoją aplikacją HomeKit też pozwala na dodanie tego oświetlenia do listy. Tutaj wystarczy użyć aparatu w smartphone i zeskanować kod QR, który znalazł się na odwrocie instrukcji obsługi oraz jako nadruk na obudowie (widoczny po zdjęciu klosza).

Szybko włączymy i wyłączymy światło z poziomu iPhone. Inne opcje, to oczywiście zmiana poziomu jasności i wybór barwy bieli – tutaj są też domyślne ustawienia, ale można je dodatkowo edytować. 

Za pomocą połączonego z HomeKit asystenta Siri wydamy do telefonu komendy głosowe. Obsługiwany jest wciąż tylko język angielski.

 

Montaż

Producent postarał się o to, aby możliwie uprościć montaż tej lampy. Mimo, że mamy duży gabaryt, można spokojnie obejść się bez pomocy drugiej osoby. Modułowa konstrukcja z niezależną i uniwersalną bazą, stanowi ogromną zaletę. Pierw zdejmujemy klosz – 10 spinek przy krawędziach. Potem odłączamy adapter od głównej konstrukcji – od środka obudowy zwalniamy dwa metalowe uchwyty i odciągamy jeden z czerwonych suwaków.

Podłączamy przewód do adaptera. Trzy żyły same blokują się w gniazdach. Mocujemy bazę do sufitu – można użyć kołków z zestawu.

W moim przypadku sprawa jest trochę prostsza. Posiadając lampę Arwen 450C mam już prawidłowo zainstalowany adapter. Dla porównania przypomnę jakie światło daje ta lampa przy maksymalnej jasności, w trybie księżyca oraz wyłącznie z podświetleniem ambient. 

Pozostaje mi więc jednym ruchem zwolnić tylko dwa suwaki, aby łatwo rozłączyć mniejszą lampę. Baza na suficie wygląda dość niepozornie, ale wykonana jest z grubej i sztywnej blachy. 

Przechodząc do montażu nowej lampy warto upewnić się gdzie znajduje się oś obudowy i samej bazy. Nie ukrywam, że wycelowanie w odpowiednie miejsce nie jest łatwe, ponieważ trzeba to robić “na ślepo”. Na szczęście sam produkt nie jest ciężki i przy drugim czy trzecim podejściu udało się celnie trafić. Mając już zawadzony jeden zaczep, wystarczy docisnąć przeciwległy bok do sufitu. Dwa mocowania blokują się same. Przekręcając dwa kolejne metalowe elementy, mamy już zawieszoną lampę, która mając włączone zasilanie na przełączniku ściennym, od razu zaczyna świecić.

Ostatni etap to sam klosz. Tutaj również wystarczy jedna osoba. Element wpasowujemy we wnękę i po kolei przekręcamy spinki, aby zablokować go na swoim miejscu. W początkowej wersji sprawdziłem jak w moim przypadku wygląda lampa w poprzek pomieszczenia.

Finalnie jednak zdecydowałem, że lepszy efekt uzyskuje po przekręceniu o 90°. Mimo, że gąbkowe wstawki mocno dopierają konstrukcję do sufitu, nie było nawet potrzeby zdejmowania lampy. 

Poniżej zdjęcia w obu odcieniach, w maksymalnej i minimalnej jasności dla trybu “Słońce”.

A tak wygląda tryb “Księżyc” – jasność duża, 50% i najmniejsze ustawienie.

 

Sterowanie ręczne

Bardzo cieszy fakt dodania kontrolera do obsługi światła. Mały i poręczny pilot, to dokładnie ten sam model, co w przypadku wielu innych lamp sufitowych marki Yeelight. Raptem 6 przycisków i mała dioda na górze, to wszystko co potrzeba, aby sparować się z plafonem oraz sterować pełnią jego funkcji.

Do komunikacji używany jest standard Bluetooth, który pozwala uzyskać zasięg kilkunastu metrów – wystarczający w większości domów. Parowanie nie wymaga nawet posiadania aplikacji. Włączamy lampę i wciskamy szybko na pilocie kombinację klawiszy M+OFF. Po kilku sekundach światło zacznie pulsować, co oznacza poprawne połączenie z pilotem. Obsługa jest intuicyjna: włącznik i wyłącznik, zmiana poziomu jasności z użyciem +/-, przełączanie pomiędzy trybem nocnym (ciepły ciemny) i słonecznym (jaskrawy jasny) oraz aktywacja jednego z 6 trybów światła.

Dla zwolenników tradycyjnych metod sterowania także przewidziano rozwiązanie. Opcjonalny Yeelight Wireless Smart Dimmer, to ściemniacz ścienny w formie pokrętła przyklejonego do ściany. Jest on kompatybilny z większością lamp sufitowych tej samej marki. 

Biała obudowa o rozmiarze 8,6 cm, na 8,6 cm i grubości całkowitej 2,5 cm wyposażona jest w przycisk parowania, małą diodę oraz klikalne pokrętło. Parowanie wykonuje się również zaraz po włączeniu lampy. Tak samo jak pilot i tutaj połączenie nawiązywane jest przez Bluetooth. Ściemniacz korzysta z płaskiej baterii CR2032, której niestety nie ma w opakowaniu. Na naklejce wierzchniej opisany jest sposób kontrolowania lampy. Jest to na tyle intuicyjne, że po chwili użytkowanie z obsługą poradzi sobie każdy. Krótkie naciśnięcie pokrętła włącza lub gasi światło. Kręcenie nim powoduje zmianę stopnia jasności. Dwuklik to szybkie przełączanie pomiędzy trybem nocnym i dziennym. Jednoczesne wciśnięcie i obrót pozwala dostroić barwę bieli. Pokrętło chodzi bardzo płynnie i delikatnie – można je używać nawet jednym palcem.

Jest to zdecydowanie moja ulubiona i najczęściej używana metoda sterowania plafonem A2001R900.

 

Podsumowanie

Ogólna ocena nowej lampy sufitowej będzie pozytywna. Zgrabnie wyglądający produkt sprawdzi się w pomieszczeniach od 25 do 35 m² – tak przynajmniej podaje specyfikacja. Moim zdaniem może to być nawet większa powierzchnia, ponieważ budowa klosza sprawia, że dużo światła rozchodzi się na boki. Prostokątny kształt pozwala dopasować ułożenie nawet po zawieszeniu jej na suficie. Moc maksymalna i możliwość zmiany barwy sprawiają, że tego typu oświetlenie można używać nie tylko w domu, ale też idealnie wpasuje się do przestrzeni biurowej. Szczególnie dobry efekt można uzyskać przy sufitach na większej wysokości. Światło rozproszone przez klosz jest naprawdę mocne. Zresztą porównując je do modelu Yeelight Arwen 450C, wyraźnie widać czym jest 4000 lumenów, wobec 7000 w A2001R900.

Montaż tak dużej lampy jest stosunkowo prosty i dzięki uniwersalnej bazie, daje w przyszłości możliwość szybkiej zmiany na inny produkt z gamy firmy Yeelight. Aplikacja i obsługa z poziomu asystentów głosowych spełniają oczekiwania. Zaś używanie pilota, a tym bardziej fizycznego pokrętła ściennego sprawia, że ustawianie parametrów światła dostępne jest dla każdego domownika – i to niezależnie od wieku czy obeznania z najnowszymi technologiami.

 

Wady:

  • brak dodatkowych diod RGB, jak w przypadku serii Arwen
  • lampa nie jest odporna na wilgoć, więc nie może być montowana, np. w łazience

 

Zalety:

  • bardzo duża moc całkowita
  • spory zakres ustawień barwy i jasności
  • przyjemny design i ogólna jakość wykonania
  • modułowa konstrukcja, która ułatwia montaż jednej osobie
  • pilot Bluetooth w zestawie
  • kompatybilność ze ściemniaczem ściennym Yeelight
  • praktyczna aplikacja na smartphone
  • wsparcie dla asystentów głosowych, w tym Siri
  • obsługa z poziomu komputera

 

 

Zapraszam do sklepu

Lampa sufitowa A2001R900 dostępna jest w sklepie.
Mamy też w sprzedaży inne lampy serii A2001.

Dodatkowy ściemniacz ścienny Yeelight Wireless Smart Dimmer do kupienia tutaj.

 

autor recenzji: Michał Morawski

Udostępnij wpis


Ponad 10 000+ fanów
Koszyk