Recenzja taśmy LED Yeelight Lightstrip 1S

Recenzja taśmy LED Yeelight Lightstrip 1S

Marka Yeelight zdążyła przyzwyczaić Nas do produktów wykonanych w staranny sposób. Na rynku istnieje obecnie wiele produktów określanych mianem “taśmy LED”. Czasem są to pojedyncze elementy do budowy oświetlenia z diod umieszczonych na elastycznej listwie, gdzie samemu trzeba dopasować zasilacz, kontroler z pilotem czy nawet konieczne jest lutowanie kabli, aby połączyć to w działającą całość. Znacznie łatwiej jest jednak skorzystać z gotowych zestawów, gdzie instalacja ogranicza się do podłączenia się do gniazdka elektrycznego.

I tutaj Yeelight nie jest zupełnie innowacyjny, jednak testowany Lightstrip 1S to znów jakość, która warta jest każdej złotówki. Zapraszam do recenzji, w której przedstawię nie tylko działanie samej listwy, ale też otoczkę związaną z funkcjonalnością trybu smart. Na dodatek zwiększymy długość paska przy użyciu dedykowanego rozszerzenia.

 

 

Opakowania

Podstawowy pakiet taśmy LED od Yeelight to pasek o długości 2 metrów. Przychodzi on w białym, płaskim pudełku. Z opakowania dowiadujemy się o kompatybilności z najpopularniejszymi obecnie systemami smart – od Amazon Alexa, przez Google Assistant, po Apple Home Kit i Samsung Smart Things. Na krótszych bokach znalazł się schemat budowy Lightstrip 1S czy krótkie opisy możliwości aplikacji na smartphone. Tył zaś zawiera pełną specyfikację produktu oraz uproszczony przebieg instalacji.

 

 

Po otwarciu wita nas od razu niewielka instrukcja obsługi, która posiada również rozdział po polsku. Dalej widzimy zwiniętą listwę LED umieszczoną w wytłoczce. Wychodzący z niej kabel zawija, aż pod spód, gdzie widać przymocowany do niego pilot. 

 

 

Kolejny element zestawu to zasilacz z modularną wtyczką. Do wyboru standard z wysp brytyjskich lub europejska wersja bez uziemienia. Kable są ładnie spięte gumowymi opaskami wielokrotnego użytku, które w przyszłości ułatwią ich uporządkowanie.

 

 

Rozszerzenie listwy o dodatkowy metr dostępne jest w oddzielnym, malutkim pudełku. Te jest uboższe w informacje. Warto jednak zerknąć na tył, gdzie widać sposób w jaki powinno się łączyć oba paski.

 

 

W tym opakowaniu znajdziemy jedynie taśmę LED zabezpieczoną miękkim woreczkiem oraz plastikowy klips.

 

 

Wygląd listwy LED

Taśma tego typu stanowi zwykle oświetlenie tła, czyli mocowana jest w miejscu, gdzie nie widać jej na pierwszy rzut oka. Dopiero światło, które z niej bije daje nam znać, że istnieje w ukryciu. Mimo to producent przyłożył się szczególnie do jej designu. Miękka listwa, to głównie biały podkład PCB z równie białymi diodami typu SMD, które zostały dodatkowo zatopione w żelowej otoczce. Diody zbudowane są z 3 kolorów, czyli RGB. Kolor biały uzyskiwany jest z łączenia tych barw. Miejscami natrafimy tutaj na malutkie układy scalone oraz rzadziej, miejsca lutowania styków. Yeelight zmieścił na pasku również swój logotyp. Na szczęście listwa może być cięta co kilkanaście centymetrów – miejsca te zostały dokładnie oznaczone. Mimo posiadania przeźroczystej osłony taśma nie jest w pełni wodoodporna. Certyfikat IP65 świadczy chociażby o zabezpieczeniu przed delikatnym zachlapaniem, ale powinno to wystarczyć skoro jest to produkt do użycia w domu.

 

 

Z jednego końca taśmy wychodzi zarobiony kabel o długości 1,5 metra, który idzie bezpośrednio do pilota. Ten jest wykonany z również z białego plastiku. Ma około 8 cm wysokości, 3,5 cm szerokości i 1,5 cm grubości. Posiada tylko jeden przycisk do sterowania na wierzchu oraz małą, ale jasną diodę na froncie. Zdobi go symbol marki Yeelight. Od spodu znalazła się specyfikacja produktu. Umieszczono tu też dwa przylepce do łatwego przymocowania go do dowolnej płaskiej powierzchni.

 

 

Z pilota wychodzi drugi kabel. Ten ma po drodze złączkę, która pozwala połączyć go z zasilaczem. Od pilota do gniazdka może być maksymalnie 1,8 metra. 

 

 

Sama kostka zasilacza wymaga założenia odpowiedniego adaptera. Odpowiednią końcówkę nakłada się na niego i przekręca.

 

 

Na drugim końcu listwy jest złączę do przedłużenia jej. Plastikowa główka posiada cztery wpusty.

 

 

Dodatkowa taśma LED wygląda tak samo jak podstawowa. Jedynie różni się zakończeniami. Początek to plastikowe złącze typu męskiego, a na końcu znów wtyk żeński do kolejnych pasków.

 

 

Sterowanie

Po podłączeniu do prądu od razu możemy korzystać już z Yeelight Lightstrip 1S. Sterowanie ogranicza się do jednego przycisku na kablowym pilocie. Posiada on trzy opcje. Krótkie wciśnięcie włącza lub gasi światło. Przytrzymując go dłużej zmieniamy kolor spośród kilku zdefiniowanych. Niestety na tym kończą się możliwości manualnego operowania pilotem. Brakuje mi tutaj chociażby zmiany stopnia jasności czy szybkiej aktywacji timera.

 

 

Tutaj musimy już skorzystać z aplikacji na smartphone w celu sparowania. Oczywiście do wyboru jest wersja na iOS oraz Androida. Od nas zależy także czy skorzystamy z ogólnej aplikacji Xiaomi Home czy tej bardziej skierowanej produktom oświetlenia marki Yeelight. Na zrzutach widać tą drugą, ale schemat działania jest zbliżony. Mając zainstalowaną aplikację musimy utworzyć konto dla tej usługi lub zalogować się na istniejące. Można też połączyć się z kontem Gmail, co jest również wygodną opcją. Następnie wybieramy serwer międzynarodowy, przez który sprzęt będzie komunikował się z użyciem aplikacji. Powyższe czynności są jednorazowe i konieczne jedynie, gdy podłączamy nasze pierwsze urządzenie Xiaomi czy też Yeelight. 

Jako, że mój dom wypełniają już liczne produkty smart i używam aplikacji od lat, to mogłem przejść od razu do sparowania z Lightstrip 1S. Naciskamy na plusik i z listy wybieramy daną listwę oświetleniową. Istotne jest zresetowania sprzętu z użyciem pilota. Instrukcja w aplikacji wyjaśnia, że po włączeniu należy przez pięć wcisnąć guzik, aż do momentu jak diody zaczną zmieniać kolory. Przechodzimy do ustawień WiFi i łączymy się z nową siecią bezprzewodową, którą utworzył produkt Yeelight. Dalej w aplikacji wskazujemy naszą sieć domową wraz z hasłem do niej. Parowanie zakończone.

 

 

Pozostaje nadanie łatwiejszej nazwy dla urządzenia i ulokowanie go w pomieszczeniu utworzonym w aplikacji.

 

 

Od teraz możemy sterować wszystkimi parametrami 1S. Zaczynając od statycznych odcienia białego czy wybranego koloru, przez pływające barwy, czyli następujące po sobie barwy w określonych odstępach czasu. Oczywiście dostępny jest również suwak do zmiany mocy świecenia. Aplikacja posiada też kilka predefiniowanych ustawień, typu tryb nocny czy nastrojowy – na romantyczne spotkanie.

 

 

Zagłębiając się bardziej można znaleźć inne ciekawe opcje. Chociażby dopasowanie barwy w rytm muzyki, gdzie telefon robi za mikrofon. Również ustawienia czasu po jakim wyłączymy światło nie stanowi problemu. Aplikacja pozwala też na całkowite wyłączenie diody sygnalizacyjnej na kablowym pilocie – przydatne, gdy chcemy korzystać z urządzenia chociażby w sypialni, ponieważ dioda w całkowitej ciemności jest dość intensywna.

 

 

Oczywiście w razie potrzeby zostaniemy poinformowani o dostępności aktualizacji oprogramowania sprzętowego. Proces ten jest praktycznie automatyczny i trwa 2-3 minuty. Yeelight Lightstrip 1S może być również kontrolowany z użyciem fizycznego pilota lub pokrętła ściennego. Niestety nie miałem możliwości sprawdzić ich działania, ale sama aplikacja wymagana jest do połączenia się z nimi.

 

 

Montaż

Jeżeli odpowiada nam długość listwy 1S, to nie potrzebujemy jakichkolwiek narzędzi do montażu. Całość opiera się o dwustronne przylepce.

 

 

Zalecane jest, aby zacząć od oczyszczenia powierzchni, do której będzie przylegać taśma i pilot. Wystarczy do tego ściereczka lub papierowy ręcznik i preparat odtłuszczający. Przed montażem warto rozłożyć sobie paski “na sucho”, aby rozplanować położenie pilota i dostęp kabla do gniazdka zasilającego. Istotne są też miejsca łączeń oraz ewentualnych załamań taśmy. Tutaj warto zwrócić na to szczególną uwagę, ponieważ producent nie przewidział dodatkowych elementów do łączenia fragmentów pasków LED. Najbardziej brakuje mi spinek, które pozwoliłyby na łatwe ułożenie taśmy LED pod kątem prostym. Obecnie jest to kłopotliwe, ale dla chcącego nic trudnego. Trzeba zrobić to z trochę większym promieniem niż 90 stopni, przy czym dobrze, gdyby w miejscu największego zgięcia nie wypadła akurat płytka z diodami RGB.

 

 

Samo przyklejanie nie jest trudne. Odrywamy wierzchnią warstwę z dwustronnej taśmy przeźroczystej, która jest już zaaplikowana na odwrocie listwy oświetleniowej Yeelight. Dla pewności dociskamy przez kilka sekund dany fragment do powierzchni mebla i tak na całej długości. Jeżeli korzystamy z dodatkowego przedłużenia, to do łączenia używamy plastikowej spinki. Zabezpiecza ona dwa fragmenty przed rozłączeniem. Otwieramy górną część, potem nakładamy na połączenie i z użyciem przylepca na spodzie również doklejamy ją do mebla.

 

 

Pozostaje jeszcze przyklejenie pilota w dogodnym miejscu oraz ułożenie kabli. Co prawda mamy elastyczne opaski, które pozwalają zwinąć nadmiar przewodu. Jednak w zestawie przydałyby się organizery samoprzylepne, aby wszystko poprowadzić w estetyczny sposób. To co widać na zdjęciu, to moje pozostałości z porządkowania okablowania na biurku i tutaj również nadają się idealnie.

 

 

Ostatni krok to podłączenie kabla wychodzącego z kontrolera do zasilacza i wpięcie całości do gniazdka.

 

 

Zużycie prądu

Jak wiadomo oświetlenie typu LED jest niezwykle energooszczędne. W zależności od długości zestawu producent podaje zużycie prądu na poziomie od 7,5 W (dla wariantu podstawowego o długości 2 metrów) do 26,6 W (przy 10 metrach). Z użyciem inteligentnej wtyczki zmierzyłem rzeczywiste zapotrzebowanie. Taśma 1S przy maksymalnej jasności i świecąc na biało (wszystkie kanały RGB aktywne) nie przekraczała 6 W, gdzie należy pamiętać, że w tle oprócz oświetlenia działa również zasilacz z wbudowanym modułem WiFi. Dlatego też nawet w trybie czuwania pobierany jest prąd – jest to raptem 0,5 W.

 

 

Dodanie przedłużenia zwiększa zużycie o około 2,2 W, czyli cały testowany zestaw oscylował w okolicach 8 W energii.

 

 

Przykładowe zastosowanie

Poniżej przedstawiam dwa przykładowe miejsca gdzie taśma znalazła zastosowanie w moim domu. Mebel z popularnego sklepu Ikea w większości nadają się znakomicie do mocowania Lightstrip 1S, ponieważ wykończenie okleiną znajduje się nawet na ich odwrocie. W ten sposób oświetliłem ścianę za regałem Kallax. Tutaj starczył pasek 2 metry, który wymagał jednego zagięcia. Poprowadziłem kable po zewnątrz, a w jednej z wnęk umieściłem pilot. Nie do końca udało się schować kable, ale nie jest to miejsce docelowe dla tego regału. Niedługo będzie ustawiony w pionie na stałe, gniazdko znajdzie się tuż za nim, więc łatwiej będzie zamaskować przewody..

 

 

Również niewielkie biurko nabrało kolorowego blasku, gdy uzupełniłem je o zestaw 1S podstawowej długości ii jedną przedłużkę. Dzięki temu udało się nie tylko umieścić taśmę na tyle blatu, ale też zawinąć ją wzdłuż drewnianych krawędzi. Mimo, że kabli jest tu sporo, to umiejętne ich przeprowadzenie nie zaburza samego światła. Jestem zadowolony z efektu jaki uzyskuje z użyciem samego paska Yeelight, ale w tym przypadku stanowi on jedynie dodatek do reszty gamingowego stanowiska. W dalszej części przedstawię wygląd całości. W tym przypadku znalazłem ciekawe miejsce na przyklejenie pilota. Na pierwszy rzut oka jego obecność zdradza głównie niebieska dioda. Szczelina między szufladą, a drzwiczkami jest na tyle obszerna, że bez problemu jednym palcem można włączyć światło lub zmienić jego kolor. Tył mebla nie jest osłonięty, więc nie było nawet kłopotu z ułożeniem dwóch kabli.

 

 

Współpraca z Google Home

Testowany model taśmy LED to nowsza wersja. Pierwotna nazywała się Yeelight Lightstrip Plus i wygląda praktycznie tak samo. Różnica jest niezwykle istotna w przypadku funkcji smart. Wariant 1S już po wyjęciu z pudełka jest kompatybilny z HomeKit. 

Ja sprawdziłem zaś system popularny wśród użytkowników Android. Po dodaniu oświetlenia do dedykowanej dla Yeelight aplikacji, dość łatwo można uzupełnić nasz cyfrowy dom w Google Home. Od teraz możemy już korzystać z asystenta wbudowanego w smartphone. Rozumiane są komendy nie tylko o włączeniu i wyłączeniu światła, ale głosowo zmienimy kolor czy intensywność, a nawet ustawimy czas, po którym listwa ma zgasnąć. W aplikacji również można dokonać tego samego przy użyciu suwaków, ale nie jest już tak satysfakcjonujące.

 

 

Osobiście na co dzień korzystam również z fizycznego głośnika Google Home. Podłączony do sieci WiFi i nasłuchujący komend asystent, który w każdej chwili może zareagować i włączyć chociażby oświetlenie Yeelight. Działa to bardzo dobrze, choć na chwilę obecną wciąż czekam na pełne wsparcie języka polskiego dla głośnika. 

 

 

Będę grał w grę

Moda dodawania podświetlanych elementów RGB do peryferiów komputerowych trwa w najlepsze. Nie zanosi się też, aby ten trend miał szybko przeminąć, ale wygląda nawet na jego dalszy rozwój. Istnieje wiele ekosystemów dla poszczególnych marek. Połączenie sprzętów kilku różnych producentów, w spójny zestaw oświetlenia jest niezwykle ciężkie. Cieszy jednak fakt, że firma Razer stara się ujarzmić wiele z nich w swoim oprogramowaniu o nazwie Chroma RGB. W zeszłym roku nawiązali współpracę właśnie z firmą Yeelight i systematycznie powiększana jest ilość kompatybilnych elementów oświetlenia. 

Testowany pasek LED jest jednym ze wspieranych. Oprócz wymienionego programu potrzebna jest jeszcze dodatkowa aplikacja, pośrednicząca w komunikacji – Yeelight Chroma Connector. Przed uruchomieniem należy dodatkowo zezwolić na “Sterowanie w sieci LAN” dla urządzenia z użyciem smartfona.

 

 

Odpalamy zatem oba programy i w panelu Chroma Studio tworzymy wirtualny odpowiednik naszego biurka. U mnie, oprócz listwy Yeelight widoczne jest jeszcze oświetlenie ARGB podłączone bezpośrednio do płyty głównej AsRock.

 

 

Pozostaje jeszcze dostosowanie koloru, który w danej chwili najbardziej oddaje nasz nastrój podczas używania komputera. Oczywiście dobranie statycznej barwy to podstawowa z możliwości. Program oferuje znacznie więcej. Płynna zmiana barw, jedna po drugiej czy nawet pulsowanie w rytm muzyki, są ciekawymi opcjami. Osobiście jednak preferuje tryb “ambient awareness”, który odzwierciedla na elementach oświetleniowych, to co widzimy na ekranie. Przykładowo, gdy oglądamy film o podwodnych przygodach, to z automatu nasz 1S odda nam poświatę koloru niebieskiego, a gdy podczas gry nadejdzie ciemna noc, to zgaśnie ona razem z obrazem na monitorze. W taki sposób nasze stanowisko nabiera nowego wymiaru, a immersja rozgrywki staje się jeszcze większa.

 

 

Podsumowanie

Muszę przyznać, że Yeelight Lightstrip 1S, to jedna z lepszych taśm RGB tego typu dostępnych na rynku. Cena w porównaniu z typowo chińskimi odpowiednikami jest co prawda wyższa. Biorąc jednak pod uwagę jakość wykonania, dbałość o wygląd każdego z elementów i szeroką kompatybilność z systemami smart, to jednak cena nie wydaje się już wygórowana. 

Łatwość instalacji powoduje, że produkt jest bardzo wszechstronny. W zależności od potrzeb, może znaleźć zastosowanie w każdym pomieszczeniu. Od praktycznego podświetlenia przestrzeni roboczej w kuchni, przez dekorację pokoju dziecięcego, po dynamiczne wzbogacenie o kolory stanowiska gracza komputerowego. Możliwości jest wiele, a ograniczeniem stanowi głównie nasza wyobraźnia. Aż 10 metrów na jednym zasilaczu daje jeszcze więcej swobody. 

Produkt oczywiście nie jest pozbawiony wad. Taśma nie jest przewidziana do mocnego zaginania na jej boki, co trzeba mieć na uwadze przy planowaniu jej układania.

 

 

Wady:

  • układanie listwy pod kątem jest utrudnione
  • bardzo uproszczone sterowanie na kablowym pilocie
  • brak dodatkowych elementów do mocowania kabli
  • diody RGB zamiast WRGB

Zalety:

  • ładny wygląd listwy na białym PCB
  • żelowe zabezpieczenie diod
  • intensywne światło o wyrazistych barwach
  • wbudowany pilot
  • duża kompatybilność z popularnymi systemami smart
  • działa z oprogramowaniem Razer Chroma (przydatne dla graczy)

 

Zapraszam do sklepu

Przedstawiana listwa oświetleniowa LED dostępna jest w naszym sklepie. 

Podstawowy wariant o długości 2 metrów, z zasilaniem i pilotem na kablu to model Yeelight Lightstrip 1S (YLDD05YL)
https://inteligentnydom.co/oswietlenie/tasmy-led/inteligentna-tasma-led-yeelight-lightstrip-1s

Dzięki rozszerzeniom można zwiększyć długość listwy, aż do 10 metrów – Yeelight Lightstrip Extension (1m) (YLOT01YL)
https://inteligentnydom.co/oswietlenie/tasmy-led/przedluzenie-tasmy-led-yeelight-lightstrip-extension-1-m

 

Dostępny jest również gotowy zestaw obu tych elementów, który pozwoli zaoszczędzić parę złotówek –
https://inteligentnydom.co/oswietlenie/tasmy-led/inteligentna-tasma-led-yeelight-lightstrip-1s-2m-przedluzenie-yeelight-1m-pakiet 

 

autor recenzji: Michał Morawski

Udostępnij wpis


Ponad 10 000+ fanów
Koszyk